KURKUMINA Odpowiedź Natury na raka i inne przewlekłe choroby

Przekład: Monika Kowalska

Tytuł oryginalny: Curcumin – Nature’s Answer to Cancer and other Chronic Diseases

Copyright C 2016 by Take Charge Books

All rights reserved

Dedykuję tę książkę mojej rodzinie – mojej żonie Shivali oraz moim synom Akulowi i Aruli, z miłością i wdzięcznością za waszą cierpliwość, wsparcie, oraz zachętę przez wszystkie te lata.

SPIS TREŚCI

Wyrazy uznania

Przedmowa: dr Jacob Teitelbaum

CZĘŚĆ PIERWSZA:   Kurkumina i rak

  1. Dlaczego przegrywamy wojnę z rakiem?
  2. Nowotwór jest chorobą stanu zapalnego
  3. Kurkumina – powrót do naszych korzeni
  4. Epigenetyka – przebudzenie uśpionych genów
  5. Początek, rozwój i rozprzestrzenianie się raka
  6. Powstrzymanie nawrotu nowotworu
  7. Kurkumina jako środek terapii integratywnej

CZĘŚĆ DRUGA: Kurkumina i inne chroniczne choroby o podłożu zapalnym

  • Depresja, Alzheimer i demencja
  • Artretyzm i ból stawów
  • Otyłość i cukrzyca
  • Choroby serca
  • Zaburzenia trawienne
  • Przesłanie dla lekarzy
  • Wiadomość dla czytelników

Źródła

Indeks

O autorze

WYRAZY UZNANIA

Szczerze i głęboko doceniam każdego z moich mentorów, kolegów, współpracowników, pracowników naukowych zespołu badawczego oraz przyjaciół za nieustanne edukowanie mnie i towarzyszenie mi przez wszystkie dotychczasowe lata. Moje badania były tak naprawdę staraniami całego zespołu. Każdej z tych  osób jestem wdzięczny za jej cenny wkład.

PRZEDMOWA

Dr Jacob Teitelbaum

Medycyna klasyczna ma swoje osiągnięcia i mocne strony w leczeniu ostrych, nagłych przypadków takich jak zapalenie wyrostka robaczkowego, atak serca, infekcje podatne na leczenie antybiotykowe (np. niektóre rodzaje zapalenia płuc) i ciężkie obrażenia ciała. W tych obszarach faktycznie potrafi być bardzo skuteczna i ratować życie. Niestety, w przypadku leczenia chorób przewlekłych, łącznie z wieloma rodzajami nowotworów, medycyna klasyczna jest często niewystarczająco efektywna i okazuje się, że inne gałęzie sztuki leczenia mają o wiele więcej do zaoferowania. Na ogół, ludzie osiągają najbardziej optymalne efekty, kiedy łączą to, co najlepsze we wszystkich dziedzinach sztuki leczenia.

            I właśnie to dzięki temu lista problemów, dla których brak skutecznego leczenia szybko maleje.

Punkt zwrotny

Byłem pod wielkim wrażeniem, gdy czytając badania na temat naturalnych leków okazało się, że kurkumina (aktywny składnik kurkumy, przyprawy, która nadaje żółty kolor hinduskiemu curry) jest jednym z najbardziej skutecznych i silnych ziół na wiele różnych chronicznych schorzeń, z rakiem włącznie.

            Odkrycie sposobu, aby kurkumina była łatwo przyswajalna przez ludzkie ciało, w formule nazywanej BCM-95™, zrewolucjonizowało medycynę. To jedyny preparat jaki będę stosował, ponieważ jedna kapsułka zastępuje 14 innych preparatów kurkuminowych i, co zadziwiające, 700 kapsułek czystej kurkumy.

            Mój przyjaciel i współpracownik, dr Ajay Goel, wybitny lekarz i badacz naukowy na Uniwersytecie w Baylor, napisał książkę, którą uważam za najbardziej wyczerpujące opracowanie z jakim się spotkałem na temat zapobiegawczych i leczniczych oddziaływań kurkuminy na raka oraz inne przewlekłe choroby.

Leczenie kurkuminą

Spójrzmy na kilka przykładów, gdzie kurkumina rokuje ogromne nadzieje:

Chroniczny ból i wyczerpanie. Mając do czynienia z tysiącami ludzi cierpiącymi na poważny chroniczny ból, mogę na palcach jednej ręki policzyć tych, którym nie byłem w stanie przynieść wyraźniej ulgi. Takie samo doświadczenie ma wielu specjalistów leczenia bólu, którzy łączą rozmaite procedury leczenia. Wielu specjalistów stosuje leki dostępne bez recepty oraz te przepisywane, które mają dużo różnych, poważnych efektów ubocznych, i które powodują ponad 40 000 niepotrzebnych zejść śmiertelnych rocznie. Zamiast skutków ubocznych i dziesiątek tysięcy zgonów, których można było uniknąć, my, stosując kurkuminę, mamy ZERO przypadków śmierci, a zamiast negatywnych skutków ubocznych, dostajemy „uboczne korzyści”.

Choroba Alzheimera i demencja. Najczęściej polecane leki na receptę na ogół nie poprawiają  sprawności. Raczej, nieznacznie spowolniają postęp choroby. Ale skuteczność kurkuminy w poprawianiu funkcjonowania jest zdumiewająca. Rozważ ten fakt – występowanie Alzheimera w Indiach jest o 70% niższe niż w innych krajach ze względu na używanie kurkuminy w codziennej diecie Hindusów.

No i oczywiście nowotwór. Chociaż niektóre standardowe chemio- i radioterapie ratują życie, większość z nich nie leczy raka. Niestety, są i takie, które zalecane z nastawieniem „no cóż, przecież musimy COŚ zrobić”, mogą przynieść więcej krzywdy niż pożytku.

            Dobra wiadomość?  Ludzie radzą sobie najlepiej, jeśli w leczeniu stosuje się kombinację kilku współdziałających metod. Potwierdzają to badania dra Goela. Wyniki jego badań oraz innych naukowców potwierdzają, że kurkumina atakuje nowotwór z wielu kierunków jednocześnie, co jest wyjątkiem w arsenale broni przeciwko rakowi.

            Mamy dziwaczne zasady w zdrowotnym systemie regulacji prawnych, które wymagają, aby bezpieczne i naturalne zioła przechodziły przez te same, kosztujące ponad 400 milionów dolarów, procesy regulacyjne jak leki, co jest w gruncie rzeczy niemożliwe do zrobienia w przypadku niskich cen produktów naturalnych. W końcu te zwyczaje zostaną zmienione – ale nie na czas dla większości chorych na raka.  

            Na szczęście, ludzie nie muszą czekać i już teraz mogą znaleźć potrzebne badania, które uratują im życie dzięki prostym informacjom zawartym w tej książce.

            Na szczęście tysiące dostępnych opracowań i raportów pokazuje, że wysoko przyswajalna kurkumina wykazuje niewiarygodne działanie w przypadku szerokiego zakresu chorób nowotworowych – zarówno zapobiegawcze jak i leczące. W wielu przypadkach, skutek jest o niebo lepszy niż w wyniku chemio- czy radioterapii i jest synergiczny ze standardowymi terapiami medycznymi, bez żadnych negatywnych efektów ubocznych.

            Prowadzącym te badania jest dr Ajay Goel, najbardziej odpowiednia na świecie osoba do napisania książki o kurkuminie i raku. Ta książka może uratować ci życie!

            Witaj w XXI wieku sztuki uzdrawiania, kiedy to opieka medyczna wchodzi na następny ekscytujący poziom!

Jacob Teitelbaum, M.D.

CZĘŚĆ PIERWSZA

KURKUMINA I RAK

ROZDZIAŁ 1

Dlaczego przegrywamy wojnę z rakiem

Ponad 50 lat temu Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę nowotworom.

No cóż… póki co przegrywamy tę wojnę.

            Tylko w Stanach Zjednoczonych wydano ponad 100 miliardów dolarów na badania nad nowotworami, w wyniku czego powstała masa szokująco drogich i dalece nieskutecznych leków oraz wprowadzono w życie nowatorskie techniki diagnostyczne. Pomimo tych ogromnych nakładów – jak podaje New York Times w artykule z 2009 roku – wskaźnik śmiertelności w przypadku chorób nowotworowych, dostosowany do wielkości i wieku populacji, od roku 1950 zmniejszył się zaledwie o 5%.

            Jeśli sam masz raka, jeśli znasz kogoś kto choruje na raka, albo jeśli ktoś z twoich bliskich zmarł z powodu raka, prawdopodobnie czujesz złość. Twoja złość jest całkiem usprawiedliwiona.

Dlaczego przegrywamy wojnę z rakiem?

Dam ci prostą odpowiedź. Przegrywamy tę wojnę, ponieważ nie rozpoznaliśmy, że nowotwór u każdej osoby jest unikalną i indywidualną chorobą. Nie ma jednego rozwiązania pasującego do wszystkich ludzi.  Rak jest bardzo złożonym schorzeniem.

            Co więcej, wykorzystywanie lasera w leczeniu nowotworów nieuchronnie zawiedzie, ponieważ komórki rakowe są bardzo sprytne. Są tak inteligentne, że wydaje się jakoby miały własne mózgi. Skoro tylko celujemy w komórki nowotworowe z jednej strony, one zmieniają kierunek i stają się odporne na jakąkolwiek terapię, która była skuteczna w ostatnim tygodniu czy miesiącu.

            Aby skutecznie leczyć raka, najpierw musimy zrozumieć indywidualną naturę nowotworu danej osoby. Następnie musimy zastosować podejście, które uwzględni wiele różnych sposobów postępowania i metod. Musimy zobaczyć, co zadziała w tym tygodniu i przewidzieć, co będzie działało w przyszłym, ponieważ to, co będzie skuteczne w przyszłym cyklu leczenia choroby u danej osoby z pewnością będzie różne od tego, co działało w przeszłości.

            Wiesz już, że jest to książka o kurkuminie. Na kolejnych stronach podam dużo więcej szczegółów na temat tego organicznego związku i tego jak działa, ale zanim do tego przejdziemy rozważ taką myśl:

Kurkumina jest jednym z niewielu naturalnie występujących środków znanych nauce, która celuje w nowotwór z tak wielu stron jednocześnie.

Mówię to bez żadnych zastrzeżeń i wahań. Kurkumina jest naturalną substancją i jedną z niewielu związków, naturalnych czy syntetycznych, która, jak dowodzą badania, zajmuje się i zwalcza nowotwór na wiele różnych sposobów.

Klęska w wojnie z nowotworem

Wróćmy na chwilę i przyjrzyjmy się ludzkiej Wojnie z Rakiem. Na początku tego rozdziału powiedziałem, że przez ostatnie 65 lat nasza wygrana w tej wojnie to marne 5%.

            Poczyniliśmy wielkie postępy w zwalczaniu wielu innych chorób.

            Od 1950 roku obniżyliśmy śmiertelność chorób serca o ponad 60%. O dwie trzecie zredukowaliśmy zgony wywoływane udarami mózgu, a śmiertelność spowodowana zapaleniem płuc i grypą jest ponad połowę mniejsza, niż w połowie ubiegłego wieku. Jednak postępy w walce z rakiem są minimalne.

            Wskaźnik zgonów, których przyczyną jest nowotwór pozostał praktycznie niezmienny od 1950 roku. W rzeczywistości, przewiduje się, że śmiertelność na skutek chorób nowotworowych wzrośnie o 30% z 7 milionów rocznie w 2002 roku do 10 milionów w 2020. Te liczby, również dostosowane do wieku i populacji, wzrastają do naprawdę przytłaczających 14 milionów rocznie do 2030 roku – podwajając wskaźnik śmiertelności z 2002.

            Biorąc pod uwagę szacunek ilości zgonów z powodu nowotworów od 1950 roku, łatwo zrozumieć, dlaczego każdy lekarz, badacz w obszarze medycyny, pacjent onkologiczny czy rodzina pacjenta chorego na raka, mają prawo czuć złość i frustrację.

            Prezydent Richard Nixon w swoim orędziu noworocznym w 1971 roku wypowiedział wojnę nowotworom, przyrzekając „pokonać tę straszliwą chorobę (i uczynić Stany Zjednoczone)… najzdrowszym narodem na świecie”.

W latach 1997 – 2008 Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wydała zezwolenia na wprowadzenie kilku celowanych leków antyrakowych, zwiększających arsenał broni przeciwko różnym rodzajom nowotworów, w tym raka piersi, jelita grubego, szpiczaka mnogiego i prostaty, a koszt rocznego leczenia niektórymi z nich sięgał 300 000$, nie mówiąc o transplantacjach i związanych z nimi wydatkach, które rujnowały rodziny.

            Wszystko na nic.

            Tak, faktycznie są przypadki, gdzie leczenie medyczne uratowało czy przedłużyło czyjeś życie, ale w tym samym czasie, jeśli weźmiemy pod uwagę ogólne liczby, czynimy bardzo małe postępy.

            Te nowe, „ekscytujące” leki mogą w najlepszym przypadku dawać zamożnym pacjentom i ich rodzinom nadzieję na kilka miesięcy lub tygodni przygnębiającego życia naznaczonego fatalnymi skutkami efektów ubocznych. W rzeczywistości, można się spodziewać, że jeden lek, który kosztuje rocznie 144 000$ przedłuży życie pacjentowi z nowotworem jelita grubego o zaledwie sześć tygodni.

            Każdy z tych kosztownych leków ma pojedynczy cel, lub oddziałuje na pojedynczy szlak sygnałowy nowotworu.

            Prowadzę badania nad rakiem od ponad dwudziestu lat. Mogę jednoznacznie stwierdzić, że nowotwór jest INNĄ chorobą w każdym pojedynczym przypadku.

            Tak, istnieją cechy wspólne, którymi się zajmę, ale generalnie nowotwór wiąże się ze złożoną i skomplikowaną mapą genów oraz szlaków, które mogą przyjąć rosnącą w porządku wykładniczym liczbę możliwości. Dlatego musimy podejść do tego tematy, pamiętając, że te sprytne komórki rakowe u każdego onkologicznego pacjenta potrafią z niebywałą prędkością adaptować się i zmieniać do wciąż rozwijającej się choroby oraz stosowanych leków.

Wspólne cechy nowotworów

Wielu ludzi uważa, że nowotwór jest przekazywany dziedzicznie. Każdy potrafi opowiedzieć jakąś historię o raku jelita czy piersi, który „przechodził z pokolenia na pokolenie”.

            Tak, prace nad ludzkim genomem (Genome Project) otworzyły wiele drzwi, pomagając zdefiniować dokładnie genomy, które powodują chorobę nowotworową.

            Jednak to doprowadziło do odkrycia, że sama dziedziczność jest przyczyną nowotworów w mniej niż 5% przypadków.

            Jeśli nowotwór, choroba serca, Alzheimer czy jakakolwiek inna okrutna choroba „przekazywana” jest w twojej rodzinie, to jej prawdziwa przyczyna rzadko jest tym, o czym większość z nas w ogóle by pomyślała.

            Są to choroby zachodniej cywilizacji, które rzadko biorą się z tego, że los maczał w tym palce, rozdając jakieś niejasne i podejrzane „złe geny”. 

            Źródłem większości chorób nowotworowych jest wybór określonego stylu życia i środowisko. To są wybory, które rzeczywiście są „przekazywane” w rodzinie, począwszy od diety, spożywania alkoholu, palenia papierosów, uprawiania lub nie uprawiania sportów, radzenia sobie ze stresem, oraz tego gdzie mieszkamy, odpoczywamy i pracujemy każdego dnia naszego życia.

            Można więc powiedzieć, dziedziczymy WYBORY dotyczące stylu życia i odżywiania dokonane przez naszych rodziców i dziadków, a nie samą skłonność do nowotworu czy jakiejś innej choroby.

            Nowotwory oraz inne paskudne choroby niemal w całości powodowane są przez nadmierne odżywianie, przyjmowanie niewłaściwego pokarmu i życie w uprzemysłowionym społeczeństwie, które zatruwa naszą ziemię, powietrze, wodę i jedzenie.

            Mamy kontrolę nad niektórymi z tych wyborów, a nad innymi, takimi jak zatrucie powietrza, którym oddychamy czy skażenie wody z miejskich wodociągów, już nie. 

            I owszem, geny odgrywają tu swoją rolę. Styl życia jaki prowadzimy może w mgnieniu oka wyłączyć geny zapobiegające zachorowaniu na raka i uruchomić geny sprzyjające nowotworowi. Samo-destrukcyjny styl życia wpływa nie tylko na nas jako jednostki, ale ma także bezpośredni wpływ na strukturę genów naszych dzieci, ich dzieci i ich dzieci…

Wybory pokoleniowe

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym, że to co wkładasz do ust, niezależnie czy jesteś mężczyzną czy kobietą, wpływa bezpośrednio na życie twojego nienarodzonego dziecka i stwarza ryzyko życia w bólu, choroby i przedwczesnej śmierci?

            Ja wiem, to brzmi groźnie, ale zostań tu ze mną jeszcze przez chwilę.

            Wyczerpujące badania na temat dostępności jedzenia w szwedzkich rodzinach począwszy od 1890 roku wykazały, że ojcowie, którzy w okresie dojrzewania w pewnym stopniu pozbawieni byli pożywienia, przekazali swoim dzieciom odporność na choroby sercowo-naczyniowe. Z kolei dzieci i wnuki tych, którzy w tym samym okresie mieli jedzenia pod dostatkiem, miały podwyższony stopień ryzyka śmierci z powodu cukrzycy.

            Te odkrycia sugerują, że dieta może powodować zmiany w genach, które przekazywane są w kolejnych pokoleniach przez mężczyzn w rodzinie, oraz, że mogą one mieć wpływ na podatność na pewne choroby – pisze naukowiec, dr Daniel Simmons, szef wydziału badań nad nowotworami na Bringham Young University.

            To powinno dać do myślenia i skłonić nas do ponownego zastanowienia się nad stylem życia jaki prowadzimy i co wybieramy na co dzień.

Lepiej zapobiegać

 Bez wątpienia lepiej zapobiegać rakowi czy innym chorobom, zamiast je leczyć.

Ale skąd możesz to wiedzieć – oczywiście mógłbyś zapytać – skoro nie miałeś choroby nowotworowej (czy choroby serca, ani cukrzycy, czy Alzheimera).

            Nie wiemy co to nowotwór czy zawał serca, jeśli ich nie mieliśmy. Ale na pewno wiemy, że u ludzi którzy prowadzą zdrowy tryb życia wskaźnik zachorowań na nowotwory, serce czy inne choroby jest dużo mniejszy.

            Ta książka opiera się głównie na moich własnych badaniach nad kurkuminą i nowotworami, ale nie można oddzielić podstawowych przyczyn nowotworu od przyczyn innych chorób, szczególnie jeśli chodzi o stany zapalne i epigenetykę. Zajmiemy się tym bardziej szczegółowo w następnych rozdziałach.

            Większość moich badań skupiała się wokół nowotworu jelita grubego, jednego z najbardziej rozpowszechnionych nowotworów w USA i wielu krajach zachodnich.

            Oto czego dowiedzieliśmy  się o raku jelita grubego, a co ma daleko idące implikacje dla zapobiegania oraz leczenia innych chorób:

Obecnie możemy zagwarantować 90% wskaźnik wyleczeń wcześnie wykrytych nowotworów jelita grubego i odbytu. Tak, to oznacza, że potrzebujemy kolonoskopii dopóki nie pojawi się coś lepszego. Wiem, że wszyscy jej nienawidzą, ale warto ją robić! Dla tych, u których zdiagnozowano nowotwory w późniejszych stadiach, 3 i 4, mniej niż 5% tych z rakiem jelita grubego przeżyje pięć lat.

A oto klucz – nowotwór jelita grubego jest niemal wyłącznie chorobą stylu życia. To jedyny rak, któremu prawdziwie można zapobiec dzięki właściwej diecie.

I kolejna ważna uwaga – nowotwór jelita grubego i odbytu występuje 10 do 15 razy częściej w „rozwiniętym” świecie, ale gdy ludzie z krajów Drugiego czy Trzeciego świata migrują do świata Zachodu, ich etniczna ochrona przed rakiem jelita grubego zanika w czasie jednego pokolenia – a to z powodu spożywania zachodniego, przetworzonego mięsa i diety ziemniaczanej.

Co można z tym zrobić?

Te brutalne statystyki są zastraszające dla wszystkich.

            Na początek pozwól się zapewnić, że można zrobić bardzo wiele, żeby zapobiec rakowi, chorobie serca, cukrzycy czy wielu innym okrutnym chorobom. TY MOŻESZ zrobić bardzo wiele, nawet jeśli już zdiagnozowano u ciebie jedną czy więcej z tych chorób.

            Zrozum proszę, że nie ma co obwiniać siebie czy swojej rodziny za twoje problemy zdrowotne. Wytykanie palcem nie ma żadnego sensu.

            Co więcej, nie nakłaniam cię wcale, żebyś stał się aktywistą przeciw Mosanto, ani nawet wegetarianinem czy weganinem, chociaż dużo można na ten temat powiedzieć.

            Zamiast tego, proszę, abyś stał się bardziej świadomy swojego stylu życia i wyborów jakich dokonujesz, szczególnie tych, które w dużym stopniu podnoszą twoje ryzyko zachorowania na nowotwór i kilka innych przewlekłych chorób, o których powiemy w następnych rozdziałach.

            Oto niektóre z najważniejszych wyborów, których wszyscy dokonujemy, a które mają największy wpływ na twoje zdrowie i zdrowie twojego potomstwa.

  1. Czy jeść mięso? Czy być wegetarianinem lub weganinem? To bardzo indywidualna decyzja. Osobiście, nie uważam, że to duży kłopot jeśli jesz niewielkie ilości organicznego mięsa czy nabiału. Prawdziwy problem leży w hormonach i antybiotykach oraz genetycznie modyfikowanej karmie, która zanieczyszcza większość mięsa i mleka.  W moich rodzimych Indiach, wielu ludzi wypija kilka szklanek mleka dziennie bez widocznych, szkodliwych skutków, głównie dlatego, że krowom nie podaje się hormonów ani antybiotyków, aby zwiększyć produkcję mleka, a bydło nie jest karmione paszami z produktów GMO. Ważne jest, aby wybierać na tyle na ile to możliwe jedzenie organiczne i unikać żywności przetworzonej oraz genetycznie modyfikowanej (GMO) –  czym są prawie wszystkie produkty sojowe i z kukurydzy.
  2. Przejadanie się. Dziesiątki badań pokazują, że ograniczenie kalorii wpływa na przedłużenie życia i mniej chorób przewlekłych. W USA ludzie są grubi i, pozwolę sobie na szczerość, często wręcz otyli. Jedzenia taniego i często o małych wartościach odżywczych jest pod dostatkiem. Jemy dużo więcej niż potrzebujemy, czy niż powinniśmy. Myślę, że ta nacja otyłych ludzi w istocie jest spragniona prawdziwych składników odżywczych, których tak desperacko potrzebuje, a których nie ma w naszym jedzeniu. Uważamy, że potrzebujemy więcej protein niż faktycznie nam potrzeba i zbyt często sięgamy po hormonalnie zaprawiane mięso, co zwiększa ryzyko nowotworu. Badania pokazują, że organiczne mięso i produkty nabiałowe są mniej ryzykowne, a proteiny znajdujące się w warzywach są całkowicie bezpieczne i nie sprzyjają wzrostowi nowotworów. Suche ziarna też są wspaniałym niskotłuszczowym źródłem białka, błonnika, witamin z grupy B, żelaza, magnezu i innych minerałów. Obniżenie ilości spożywanych codziennie kalorii o 500-700 kalorii może mieć istotny wpływ na twoją długowieczność i ryzyko zachorowania na raka.

Istnieje wiele czynników, które wpływają na nadwagę i otyłość, łącznie z uzależnieniem od jedzenia. Chociaż może być trudno pozbyć się tylu kilogramów ilu chcesz, jednak nigdy nie jest za późno, żeby zacząć jeść zdrowiej i korzystać ze świeżych, nieprzetworzonych pokarmów. To z kolei pomoże ci zacząć naturalnie pozbywać się nadwagi.

  • Redukowanie toksycznego obciążenia. Żyjemy w bardzo zanieczyszczonym świecie. Stopień, w jakim jesteśmy narażeni na różne trucizny jest naprawdę przytłaczający. Każdego dnia naszego życia zalewa nas fala toksyn. Każdego ranka myjemy się szamponem z kancerogennymi składnikami, paćkamy się balsamami z chemikaliami powodującymi raka, używamy dezodorantu i myjemy zęby produktami, które mogą przyczyniać się do raka piersi, a potem zakładamy na siebie ubrania ze składnikami petrochemicznego pochodzenia, żeby stanąć twarzą w twarz z toksycznym światem naszej pracy, gdzie wdychamy gazy parujące z syntetycznych dywanów, opary z płyt meblowych moczonych w formaldehydzie i klimatyzowane powietrze.  O ile niektóre z toksycznych czynników na jakie jesteśmy narażeni są poza naszą kontrolą, możemy podjąć kilka ważnych decyzji, które zminimalizują ich wpływ i przyniosą dużo korzyści, np. używanie organicznych środków czystości, zainstalowanie w domu filtra do wody, kontrolowanie użycia pestycydów i herbicydów na własnej działce. Zwykłe zdejmowanie butów przy drzwiach jest wielkim krokiem w minimalizowaniu toksycznych chemikaliów, które możemy wnieść do domu ze świata zewnętrznego.

Inne choroby

 Jeśli chodzi o inne śmiertelne choroby liczby nie wyglądają zachęcająco. Światowa Organizacja Zdrowia przewiduje, że do 2030 roku na całym świecie 23,3 miliona ludzi umrze z powodu chorób serca, w porównaniu z 17,3 miliona w roku 2008. W samych Stanach Zjednoczonych, każdego roku około 600 000 ludzi umiera na serce, a 42 miliony żyje, cierpiąc na różne formy choroby sercowo-naczyniowej. A teraz cukrzyca. U ponad 19,7 miliona mieszkańców USA zdiagnozowano cukrzycę, a kolejne 8,7 miliona ma tę chorobę i o tym nie wie. Dodaj do tego astronomiczne 50,7 miliona ludzi, którzy żyją ze stanem przed-cukrzycowym,  a zaczniesz dostrzegać obraz tego, jak poważny jest tylko sam problem cukrzycy.

      Rzucam w ciebie tym niezliczonym szeregiem liczb z pewnego powodu.

      To WSZYSTKO są choroby stylu życia!

      Owszem, twój dziadek zmarł być może na atak serca w wieku 50 lat, a ty, twoja matka i babcia macie być może cukrzycę, ale składnik genetyczny tych chorób jest bardzo niewielki. Tu chodzi o wybory, których możesz dokonać teraz, aby zminimalizować ryzyko zachorowania na raka, chorobę serca, cukrzycę czy inne schorzenia, obudzić te zwalczające choroby geny, które zostały uśpione i przywrócić swojemu ciału zdrową równowagę, co jest twoim wrodzonym prawem.

Dobra wiadomość

Biorąc pod uwagę okrutne statystyki, wydaje się, że  teraz najłatwiej byłoby zapaść się w wygodnym fotelu z litrową puszką lodów i przestać w ogóle się starać.

            Nic bardziej mylnego.

            Wiele czynników – genetyczne, epigenetyczne czy środowiskowe są odwracalne. Powtórzę raz jeszcze, żeby upewnić się, że ta wiadomość jest dla ciebie dostatecznie jasna:

WIĘKSZOŚĆ TYCH ZMIAN JEST ODWRACALNA.

Masz prawo i zdolność do wybrania właściwej diety, odpowiednich ćwiczeń, właściwego stylu życia i, co najważniejsze, odpowiedniej suplementacji, aby chronić siebie przed tymi poważnymi chorobami i dużo więcej.

            Te efekty nie tylko są odwracalne, ale nigdy nie jest za późno na zmianę. Nawet jeśli sprowadziłeś się do stanu kanapowego leniwca, objadającego się byle czym, a twój styl życia pozostawia wiele do życzenia, możesz zacząć odnosić korzyści z genów, które są obudzone, aktywne i czujne w każdym momencie twojego życia. Możesz podjąć odpowiednie kroki, żeby zatrzymać destruktywną siłę procesu zapalnego.

            Naturalnie, zmiana nie dokona w mgnieniu oka, więc nie czekaj aż będziesz miał problem. Zapobieganie jest zawsze najlepszym wyjściem.

Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na kurkuminę?

Jeśli lubisz curry, na pewno znasz kurkumę, popularną przyprawę o intensywnie żółto-złotej barwie.

            Kurkuma sama w sobie dostarcza mnóstwo korzyści dla zdrowia, o ile jadasz ją w dużych ilościach od dzieciństwa. Ostryż długi (Curcuma longa), jest byliną i nazywany bywa także ostryżem Zohary, kurkumą długą, ostryżem indyjskim, kurkumą, szafranem indyjskim i należy do bogatej w antyoksydanty rodziny roślin imbirowatych.

            To zrozumiałe, jeżeli podchodzisz sceptycznie do informacji, że ta skromna, indyjska przyprawa może zapobiegać, leczyć, a często nawet wyleczyć wiele poważnych chorób, począwszy od nowotworów, przez choroby serca, bóle artretyczne, a nawet „nieuleczalne” choroby takie jak cukrzyca czy Alzheimer. Kurkumina wykazuje pozytywne efekty w leczeniu każdej choroby, w jakiej była badana.

            Przez całe wieki ta wspaniała roślina obdarowywała moich przodków w Indiach, dla których różne rodzaje curry – zawsze przygotowywane z kurkumą – były i są podstawowym produktem jadanym kilka razy dziennie, długim życiem i krzepkim zdrowiem.

            Jest ona również integralną częścią tradycji religijnych w kulturze Hindusów. Złotą pastą zrobioną z kurkumy znaczy się czoło z okazji nabożnych ceremonii i ślubów.

            Przez ponad 6000 lat, kurkuma stosowana była jako lekarstwo w jednym z najstarszych systemów medycyny tradycyjnej, w Ayurvedzie, której zadaniem jest przywracanie równowagi w podstawowych substancjach ciała oraz centrach energetycznych. Ostatnie badania pokazują, że największe korzyści przypisane kurkumie w tradycji ayurwedyjskiej należą się kurkuminie. Czasem nazywa się ją „Złotą Boginią” ze względu na jej ogromne zdolności lecznicze.

            Przejdźmy teraz do współczesnego, praktycznego wniosku – kurkuma zawiera składnik zwany kurkuminą, który znajduje się w jej kłączu (podziemnej części rośliny). Kurkumina nadaje kurkumie złoto-pomarańczową barwę i jest bodaj najsilniejszym, występującym w naturze lekarstwem znanym dzisiaj ludzkości. Mówiąc krótko – kurkuma jest przyprawą, a kurkumina lekarstwem.

Kurkumina wykazuje pozytywne oddziaływanie w leczeniu każdej choroby, dla której była badana.

Jednak w samej kurkumie znajduje się niewiele kurkuminy. Jeśli spotkałeś się na rynku z tanimi suplementami z kurkumą, wiesz, że zawierają one jedynie 2-5% kurkuminy, co może ale nie musi być wystarczające dla twojego ciała. Prawdopodobnie nie będą one miały wielkiej skuteczności, jeśli chodzi o zapobieganie czy leczenie chorób, o których była mowa. Kurkumina jest o WIELE RAZY silniejsza niż kurkuma.

            W XXI wieku, wartość medyczna kurkuminy poparta została obszernymi badaniami, które potwierdzają niezwykłe zdolności lecznicze oraz jej wyjątkowe antyoksydacyjne i przeciwzapalne właściwości.

            Kurkumina jest jak dotąd jednym z najsilniejszych antyoksydantów znanych nauce, setki razy silniejszym niż czarne jagody, które również znane są ze swoich właściwości  przeciwutleniających.

            Kurkumina dosłownie zeskrobuje utleniającą „rdzę” z naszych komórek, zapobiegając poważnym chorobom i cofając  te, które już mamy. Pomaga powstrzymać degenerację komórek i przywraca genetycznym kodom komórkowym młodzieńczy poziom, powodując, że komórki te będą się rozmnażały podobnie jak wtedy, gdy byłeś młody.

            Na skali wartości ORAC (Oxygen Radical Absorbance Capacity), która określa antyutleniającą zdolność artykułów spożywczych pochodzenia roślinnego, siła antyoksydacyjna bardziej przyswajalnych preparatów kurkuminowych ma współczynnik większy niż 15 000 na 1 gram, podczas gdy bogate w antyutleniacze czarne jagody mają tylko 600 jednostek ORAC w 1 gramie! To oznacza, że zaledwie jedna kapsułka wysokiej jakości kurkuminy dostarcza ponad 25 razy więcej antyoksydantów, niż ta sama ilość czarnych jagód.

            Więcej na temat związku pomiędzy nowotworami i stanem zapalnym dowiemy się w kolejnym rozdziale, ale tymczasem powiedzmy tylko, że ogromna siła antyoksydacyjna kurkuminy obniża poziom stanu zapalnego w organizmie, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka i wiele innych chronicznych chorób.

            Co więcej, z perspektywy uszkodzonego podziału komórki, co ma miejsce w każdym nowotworze, kurkumina mówi takim komórkom, aby umarły, gdy nadejdzie ich czas, zgodnie z prawem natury, a to powstrzymuje rozrost guza. Pomaga także zabijać guzy nowotworowe przez odcięcie im dopływu krwi, zatrzymuje rozprzestrzenianie się raka i unieszkodliwia rakowe komórki macierzyste, które przez lata żyją w twoim krwioobiegu, zapobiegając nawrotom starych nowotworów. Kurkumina poprawia wreszcie skuteczność chemio- i radio terapii powszechnie stosowanych w konwencjonalnym leczeniu nowotworów.

CO MUSISZ WIEDZIEĆ

  • W ostatnich 40 latach diagnozy nowotworowe i wskaźniki śmiertelności dotyczące raka nie uległy znaczącej zmianie, pomimo technik wczesnego wykrywania. To oznacza, że pojawia się coraz więcej nowotworów, prawdopodobnie z powodu naszego trybu życia i środowiska, w którym żyjemy.
  • Twój styl życia, a szczególnie nawyki żywieniowe, są najsilniejszymi czynnikami decydującymi o twoim zdrowiu,  ryzyku zachorowania na raka, chorobie serca czy innych schorzeniach , powszechnie uznawanych za „choroby związane z wiekiem”.
  • Przejadanie się jest prawdopodobnie naszym największym zagrożeniem dla zdrowia, nad którym mamy kontrolę.
  • Możemy istotnie zmniejszyć ryzyko zachorowania na nowotwory, kontrolując czynniki środowiskowe oraz nawyki stylu życia.
  • Kurkumina zwalcza raka na wiele różnych skutecznych sposobów, co czyni ją naszą najlepszą bronią przeciwko tej chorobie.